czwartek, 2 listopada 2017

Tavira

Z Sevilli przejechałam autobusem do Portugalii ,do niewielkiego miasteczka na wybrzeżu Algarve  - Taviry.
Po drodze było już widać zmianę klimatu , ponieważ pojawiło się dużo zieleni.Tu są niższe temperatury / około 25st C / i większa wilgotność.
Miasteczko też ma bogatą przeszłość - zaczyna się od Rzymian przez Maurów.Nie ma może tylu zabytków co niektóre hiszpańskie , ale jest czarujące - położone nad rzeką Gilao , z brukowymi uliczkami i ładnymi białymi domami.
Portugalczycy są też mili i uczynni , bo jak nie mogłam znaleźć swojego lokum , intensywnie mi pomagało parę osób.
No  i mają świetne porto , wczoraj zjadłam sobie zupę rybną i później właśnie to  smakowite  wino.
Chyba kuchnia portugalska bardziej przypadnie mi do gustu.
 Widok z mojego okna

 Wieczorny rekonesans po mieście

Rzeka Gilao i most z okresu rzymskiego
Rynek
 Pięknie mają rozwiązaną informację , duży ekran dotykowy , działający na zasadzie tabletu
 Pobliski klasztor
 Mury dawnego zamku


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz