Aktualnie przeniosłam się dość daleko w głąb lądu , jestem w rejonie o nazwie Alentejo.
Jechałam prze zupełne pustkowia , tak jak w argentyńskiej pampie. Nie koniec pojawiły się uprawy mandarynek, oliwek i winogron.
Rejon ten posiada wiele miast , dawnych fortec i taka też jest Evora.
Historia tego miasta datuje się od Rzymian, poprzez Wizygotów, Maurów i kończy na portugalskich Chrześcijanach .Pierwszy był książę Giraldo.
Najlepsze lata miasta przypadły pomiędzy XIV i XVI w.
Miasto jest pełne zabytków i posiada dobrze zachowaną strukturę miejską.
Tylko niestety nie jest już tak zadbane i wypieszczone jak zabytki w Hiszpanii.
Najważniejsze zabytki to : katedra XIIIw, pozostałości świątyni Rzymskiej z Iw p.n.e , akwedukt działający nadal od 1530 r, Uniwersytet - budynek z 1560r , wiele zabytkowych kościołów , pałacy , fort obronny , całe zachowane mury miejskie z wieloma bramami.
Jest co oglądać i podziwiać.Niestety jest o wiele chłodniej niż w Lagos.
Akwedukt nadal działający
Fort obronny
Uliczki miasta
Podcienia przy placu Giraldo
Plac Giraldo
Kościoły i pałace nocą
A to śmiesznostki - nawet hamburgery czy zapiekanki można kupić z automatu
Widok na miasto
Jedna z bram w murach obronnych
Kościół , którego ściany są całe w płytkach
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz