wtorek, 12 grudnia 2017

Funchal

Pogoda zrobiła  się  deszczowa , więc  włóczymy  się  trochę po Funchal.Główną  atrakcją to było dziś targowisko.Najciekawsza cześć  to były stragany z owocami , jest bardzo duży wybór marakuj - jest cytrynowa, pomarańczowa, pomidorowa, podobno jest 40 odmian.
Pierwszy raz widziałam teź owoc w kształcie szyszki  a w środku coś pomiędzy bananem i marakują.
Pyszne teź są owoce o nazwie cherymoje- z wierzchu zielona łuska a środek słodko - cierpki.
Oczywiście  moje zainteresowanie budzą stoiska rybne.
Na Maderze najbardziej charakterystyczne ryby to pałasze- czarne , długie jak węźe  , z wielkimi wyłupiastymi oczami i zębiskami.
Tu ich nazwa to espada.
Madera ma teź swoje trunki , najbardziej znane to wino madera , ale jest teź "poncha" - to mieszanka rumu, soku z cytryny, marakuji i  miodu.Oczywiście  nie można powstrzymać  się od jakiś zakupów - dziś naszym łupem padła poncha , marakuje  i jakaś nieznana ryba , po usmaźeneniu okazała się przepyszna.
Kościół  w dzielnicy Monte

Szopka oczywiście z lewadą
Sanki do jazdy po stromych ulicach Funchal
Egzotyczne kwiaty  na targowisku
Sprzedawczyni w regionalnym  stroju z Madery
Dekoracja ścian
Te owoce z lewej to cherymoje , a zielone szyszki to owoce z fikusa
Tu w większości  to marakuje
A to pałasze

Tę  rybę kupiliśmy
Tu inne egzotyczne okazy

Stoisko z ziołami
z przyprawami
A to poncha

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz