Pogoda nadal deszczowa , ale źeby się trochę poruszać jedziemy do pobliskiego Camacho i tam mamy iść lewadą. Na początku trasy są dwa tunele , jeden tak wąski , że trzeba zdjąć buty i iść w wodzie.
Maryla nie decyduje się na to więc idę sama , za mną tylko dwójką Niemców.Następny tunel jest bardzo długi , ale juź szerszy.
Ale później lewada krąży pomiędzy domami , jest nieciekawie i śmietniki , więc wracam do miasteczka do Maryli , nadal pada- robimy odwrót do Funchal.
W Funchal na odmianę świeci słońce, spacerujemy po starowce i jarmarkach świątecznych.
W oddali widać przylądku Sao Lourenco
Początek lewady
Pierwszy wąski tunel
Wejście do drugiego , długiego tunelu
Wyjście z tunelu
Piękny ostrokrzew
Kuchnia Madery - chlebki bolo do caco , pieczone z paskami kiełbasy
Starówka Funchal
Katedra
Najpiękniejsze budynki zajmują jak wszędzie banki
Maryla przy pomniku Zarko - który zaanektował wyspę dla Portugalii
Zabytkowy budynek , gdzie mieści się Ritz i teatr miejski
Ta flaga z krzyżem to flaga Madery
Dekoracje swiateczne
Szopka i cala wieś zrobiona z naturalnych materiałów i roslin
Jarmark tradycyjny
Tu gotuje się coś w żeliwnych garach
Wszędzie sprzedawana jest poncha
Maryla z Mikołajkami
Całe miasto jest niesamowicie udekorowane na Święta - tu piękne poisencje
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz