środa, 13 grudnia 2017

Camacha

Pogoda nadal deszczowa , ale źeby się  trochę  poruszać jedziemy do pobliskiego Camacho  i tam mamy iść  lewadą. Na początku  trasy są  dwa tunele , jeden tak wąski  , że  trzeba zdjąć  buty i iść  w wodzie.
Maryla nie decyduje się  na to więc  idę sama , za mną tylko dwójką Niemców.Następny tunel jest bardzo długi , ale juź szerszy.
Ale później  lewada  krąży  pomiędzy domami , jest nieciekawie i śmietniki , więc  wracam do miasteczka do Maryli , nadal pada- robimy odwrót do Funchal.
W Funchal na odmianę  świeci słońce,  spacerujemy  po starowce i jarmarkach świątecznych.

W oddali widać przylądku Sao Lourenco
Początek  lewady
Pierwszy wąski  tunel

Wejście do drugiego , długiego  tunelu

Wyjście z tunelu
Piękny  ostrokrzew
Kuchnia Madery - chlebki bolo do caco , pieczone z paskami kiełbasy
Starówka  Funchal

Katedra
Najpiękniejsze  budynki zajmują jak wszędzie  banki
Maryla przy pomniku Zarko - który zaanektował wyspę dla Portugalii
Zabytkowy budynek , gdzie mieści  się  Ritz  i teatr miejski
Ta flaga z krzyżem  to flaga Madery
Dekoracje swiateczne

Szopka i cala wieś zrobiona z naturalnych materiałów  i roslin

Jarmark tradycyjny
Tu gotuje się  coś w żeliwnych garach
Wszędzie  sprzedawana jest poncha
Maryla z Mikołajkami
Całe  miasto jest niesamowicie udekorowane na Święta  - tu piękne   poisencje
Zachód  słońca z naszego okna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz